Początek spotkania był nerwowy dla gospodarzy. Już w pierwszej minucie zawodnicy Constractu popełnili dwa niepotrzebne faule.
W 2. minucie goście objęli prowadzenie. Michał Widuch zdecydował się na daleki strzał niemal ze środka boiska i piłka wpadła do bramki, dając Piastowi prowadzenie 0:1.
Po stracie gola gospodarze stworzyli kilka bardzo dobrych okazji do wyrównania, jednak Widuch popisywał się świetnymi interwencjami w bramce Piasta.
W 6. minucie Kacper Sendlewski skierował piłkę do siatki, jednak sędziowie nie uznali bramki, dopatrując się wcześniej zagrania ręką przez Adriano
W końcu w 10. minucie gospodarze dopięli swego. Do wyrównania doprowadził Savio Valadares, ustalając wynik na 1:1.
Trzy minuty później, po piątym faulu Constractu, goście mieli świetną okazję do ponownego objęcia prowadzenia. Piast wykonywał rzut karny przedłużony, jednak bramkarz gospodarzy Gozi popisał się dobrą interwencją i obronił strzał.
Końcówka pierwszej połowy była wyrównana i momentami chaotyczna. Ostatecznie do przerwy wynik pozostał 1:1.
Druga połowa spotkania była wyrównana i lepsza niż pierwsza. Już w 26. minucie Paweł Kaniewski popisał się dwoma pięknymi strzałami na bramkę, jednak Michał Widuch stanął na wysokości zadania i obronił oba uderzenia. Chwilę później kolejne ciekawe zagranie zaprezentował Kacper Sendlewski, ale i tym razem Widuch nie dał się pokonać. Po chwili nastąpiła kontra i po podaniu Dilla, Bruno Graca i goście ponownie objęli prowadzenie.
W 37. minucie kapitalnym strzałem popisał się Pedrinho, lecz bramkarz ponownie był górą. W tym momencie Kacper Sendlewski pełnił rolę lotnego bramkarza, ale gospodarze nie potrafią zagrozić skutecznie Widuchowi.
W końcówce spotkania Savio popełnił dziecinny błąd pod własną bramką, co wykorzystał Breno Bertoline, który strzelił do pustej bramki na 1:3.
W spotkaniu zabrakło trenera Dawida Grubalskiego, którego dopadła grypa i zastąpił go Deco.
Mecz był wyrównany, jednak – jak to często bywa w drużynie gospodarzy – zawiodła skuteczność. W mojej ocenie, mając takiego bramkarza jak Michał Widuch, nie jest łatwo pokonać drużynę Piasta Gliwice. Goście może nie grali bardzo efektownie, ale byli skuteczni. (mz)
foto Paweł Jakubowski