Na stadionie w Białymstoku rozegrane zostało ostatnie ćwierćfinałowe spotkanie Pucharu Polski w futsalu. Rywalem gospodarzy, Jagiellonii Białystok, była drużyna Constractu Lubawa. Teoretycznie to goście byli faworytami spotkania, jednak mecze pucharowe rządzą się swoimi prawami. Gospodarze to aktualnie czołówka I ligi grupy północnej.Przed meczem nastąpiło uroczyste wręczenie podziękowań młodej drużynie U-19 za zdobycie pierwszego miejsca w Młodzieżowych Mistrzostwach Polski.
Już w 2. minucie spotkania po dwóch akcjach ze stałego fragmentu gry Kacper Sendlewski oddał dwa strzały , jednak drugi z nich minął bramkę. W 5. minucie gospodarze byli bliscy zdobycia bramki, ale bramkarz Gozi obronił strzał Surmiaka.
W kolejnych minutach gospodarze groźnie kontratakowali i tylko dobra postawa Goziego ratowała drużynę gości przed utratą bramki. W tym czasie Dawid Mataja otrzymał żółtą kartkę za faul na napastniku rywali.
Goście nie potrafili skutecznie zagrozić bramce Dobreńki. Na 5 minut przed końcem pierwszej połowy gospodarze mieli już na koncie pięć fauli. Jednak przyjezdni nie potrafili wykorzystać tego okresu gry i pierwsza połowa zakończyła się bezbramkowym remisem 0:0.Doświadczeni zawodnicy gości, głównie z Ukrainy, nie pozwolili gospodarzom na zdobycie bramki w pierwszej części spotkania.
Początek drugiej połowy przyniósł kilka ładnych akcji Pedrinho, jednak zawodnikom gości brakowało skutecznego wykończenia w pobliżu bramki rywali.
W końcu goście objęli prowadzenie – bramkę zdobył Dawid Mataja po asyście Lamosa. Chwilę później gospodarze mogli doprowadzić do wyrównania, jednak piłka po ich strzale trafiła w słupek.W końcówce spotkania gospodarze zdecydowali się na grę z lotnym bramkarzem – tę rolę pełnił Christian Neme. Na dwie minuty przed końcem meczu gospodarze mieli już na koncie pięć fauli.
Jagiellonia grała va banque, starając się za wszelką cenę doprowadzić do wyrównania. Ostatnie minuty przyniosły wiele fauli po obu stronach i dużą walkę na parkiecie, jednak wynik nie uległ już zmianie.Constract Lubawa pokonał Jagiellonię Białystok 0:1 i awansował do półfinału Pucharu Polski w futsalu.
Słaba postawa zawodników z Constract Lubawa zaczyna martwić kibiców. Jeszcze kilka spotkań temu drużyna zdobywała wiele bramek i imponowała skutecznością. W ostatnich meczach wyraźnie brakuje jednak wykończenia akcji i celnych strzałów.
Problemy ze skutecznością dotyczą nie tylko takich zawodników jak Kacper Sendlewski czy Pedrinho, ale całego zespołu, który mimo stwarzanych sytuacji nie potrafi zamienić ich na bramki.
(mz)
foto Paweł Jakubowski