Do końca sezonu zostały już tylko 4 mecze, a przed piłkarzami Motoru Lubawa szykują się same ciężkie spotkania z rywalami z górnej części tabeli. Dziś, tj. 23.05.2026 r. pierwszy z nich. Lubawianie jadą do Ornety, aby zmierzyć się z zajmującymi trzecią lokatę Błękitnymi. Gospodarze zgromadzili dotychczas 57 punktów i w rundzie jesiennej ze Stadionu Łazienkowskiego w Lubawie wywieźli 3 punkty, wygrywając 2-1. Obecna dyspozycja Błękitnych jest jednak trochę gorsza, ponieważ ostatnio przegrali dwa mecze z rzędu (Constract 1:2 i Polonia Pasłęk 0:2)
W pierwszych minutach spotkania lepiej prezentują się gospodarze. W 10 minucie powinni zdobyć gola, lecz w dogodnej sytuacji na pustą bramkę nie trafił jeden z zawodników Błękitnych. Dopiero około 30 minuty goście poważniej zaczęli zagrażać bramce Błękitnych. Dwóch świetnych sytuacji nie wykorzystał Adrian Zasuwa, a rzut karny wykonywany przez Pawła Pałkowskiego w 32 minucie obronił bramkarz drużyny z Ornety Dawid Szymukowicz. W dalszej fazie meczu oba zespoły próbują stwarzać okazje, natomiast pierwsza połowa nie przyniosła już żadnych podbramkowych konkretów. Do przerwy mamy 0-0.
W drugiej połowie kibice w końcu doczekali się bramek. W 60 minucie rzut karny dla gospodarzy dyktuje sędzia, a Piotr Kosobucki pewnie pokonuje Marka Koczota i gospodarze wychodzą na prowadzenie. W 79 minucie po błędzie w ustawieniu piłkarzy Motoru bramkę dla gospodarzy ponownie zdobywa Piotr Kosobucki, podwyższając na 2-0. Chwilę później kontakt złapali goście, którzy po strzale Mateusza Szymańskiego zdobyli gola na 2-1. Niestety, Lubawianom nie udało się już wyrównać i z Ornety wracają na tarczy. Mimo solidnej postawy piłkarzy Motoru na tle wyżej notowanego rywala, nie udało się wywieźć z ciężkiego terenu chociażby jednego punktu.
Za tydzień, 30 maja do Lubawy na Stadion Łazienkowski przyjedzie zespół Ossy Biskupiec. Pierwszy gwizdek zaplanowany jest na godzinę 14:30.
Jędrzej Świątkowski